Pamiętam jak za pierwszym razem usłyszałam historię o Pablo i Bruno 😀

Już wtedy byłam przekonana o tym, że to najlepsza prezentacja biznesu MLM – koncepcji budowy rurociągu, którym popłyną pieniądze.

Obejrzyj i posłuchaj uważnie 👇

Proste, prawda?

Niby każdy to wie… Pytanie: Czemu tak niewielu to robi?

Pablo i Bruno – Prawdziwa droga w MLM

Ten krótki filmik pokazuje tak naprawdę całą, realną drogę jaką musisz pokonać, aby osiągnąć wolność w MLM

Musisz podjąć decyzję, pracować systematycznie, po godzinach… znosić drwiny otoczenia, zmagać się z własnymi ograniczeniami…

…aż w końcu wygrywasz!

Bruno uosabia tutaj wszystkich tych, którzy „twardo stąpają” po Ziemi i mówią „patrz z czego chleb masz”, „tylko tymi rękami”, „jakby to było takie proste, każdy by to robił”. Bruno zamienia swój czas na pieniądze, bo uważa, że jak będzie więcej i dłużej pracował, więcej zarobi.

Problem powstaje wtedy, kiedy nie ma już tylu sił, aby pracować od rana do nocy…

Pablo to wizjoner – człowiek, który widzi to, czego inni nie widzą. Wykonuje rzetelnie swoją pracę, która tu i teraz przynosi mu pieniądze, a po godzinach buduje swój rurociąg, aby kiedyś mieć czas i pieniądze.

Pablo i Bruno – Odroczona Gratyfikacja

Co to takiego ta odroczona gratyfikacja?

Widzisz… Tego nie uczą w szkołach…

Każdy z nas, przez spaczony system szkolnictwa, przygotowywany jest do pracy dla kogoś, a wynagrodzenie ustalane jest godzinowo.

Zapewne znasz powiedzenie „czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się należy”.

Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że moglibyśmy pracować cały miesiąc i nie dostać wynagrodzenia…

Wolimy „wróbla w garści niż gołąbka na dachu”.

Bardzo fajnie mówi o tym Artur Kałuża w swoim filmiku, który swego czasu bił rekordy popularności 👇

W biznesie MLM jest tak 👇

  • kiedy zaczynasz jesteś bardzo długi czas niedopłacany – zarabiasz znacznie za mało w stosunku do tego, co robisz
  • potem jesteś wynagradzany bardzo dobrze, zgodnie z tym, co robisz
  • aż w końcu jesteś nadpłacany (w stosunku do tego, co aktualnie robisz), przez resztę „życia biznesowego”, a czasami również całego życia…

To jest właśnie ta odroczona gratyfikacja – dzisiaj pracujesz, ciśniesz jak nigdy dotąd, ale zarabiasz niewiele…

Potem kontrolujesz biznes, zwiedzasz Świat, spotykasz się ze swoimi liderami… Czasami nie ma Cię miesiąc, bo akurat chcesz po prostu odpocząć, a Twój biznes właśnie eksplodował i Twoja wypłata zwiększa się z miesiąca na miesiąc…

Można powiedzieć, że zbudowałeś swój rurociąg, którym płyną pieniądze…

A Ty chcesz być Pablem, czy Brunem?
Daj znać 😉